PODSUMOWANIE PANELU: Sektor kultury a wyzwania rzeczywistości (post)pandemicznej. Wnioski i rekomendacje.

Wystąpienie:
Krzysztof Czyżewski – Dyrektor Ośrodka "Pogranicze – sztuk, kultur, narodów" (Polska)
Moderator:
Robert Piaskowski – Pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Kultury (Polska)
Osoby uczestniczące w panelu:
Monika Grochowska – Zastępca Dyrektora Instytutu Adama Mickiewicza (Polska)
Marharyta Zhenchuk – Menedżerka ds. współpracy międzynarodowej, Platforma "Teple Misto" ("Ciepłe Miasto") (Ukraina)
Maciej Hofman – Specjalista ds. polityki w Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Edukacji, Młodzieży, Sportu i Kultury (Polska)
Justyna Jochym, Dyrektor zarządzająca Adleaide Festivals (Australia)
Krzysztof Czyżewski – Dyrektor Ośrodka "Pogranicze – sztuk, kultur, narodów" (Polska)



Robert Piaskowski


Rozmowa z przedstawicielami instytucji działających na międzynarodowej płaszczyźnie, takich jak Komisja Europejska czy Instytut Adama Mickiewicza, a z drugiej strony
„małe centra świata”: Ośrodek Pogranicze i platforma „Teple Miasto”, perspektywa festiwali z punktu widzenia dyrektor zarządzającej Adelajda Festiwali i doświadczenie miasta Krakowa. Punkt wyjścia do rozmowy bardzo trudny. Jesteśmy wszak na pograniczu takich często rozłącznych paradygmatów w kulturze, jak kosmopolityzm, mobilność, międzynarodowa współpraca, polityki strategiczne Komisji Europejskiej, kultura jako soft power dla polityki Państwa i UE, wreszcie kosmopolityczne rozumienie festiwali
w kategoriach fabryk społecznych
i narzędzia dla polityk miejskich. Wszystkie te wątki obecne były w rozmowie z doświadczonymi praktykami, aby znaleźć wspólny mianownik
dla dyskusji o czasie pandemii i projektowania świata po pandemii. 

Punktem wyjścia był film, „Make eARTh Great Again” pokazujący artystyczny projekt street artowy stworzony przez Cezarego Hunkiewicza i Annę Bakierę. Film był z jednej strony reporterską relacją z pandemicznego Lublina, a jednocześnie ważnym elementem, pokazującym zaangażowanie twórców w regenerację miasta. Dzięki partnerom projektu „CreArt. Sieć miast na rzecz twórczości artystycznej” realizowanego w Wydziale Kultury UM Lublin w ramach programu Unii Europejskiej „Kreatywna Europa”, powstała realizacja pokazująca powiązanie sztuki i wrażliwości ekologicznej. Gra słów eARTh z wyróżnionym słowem ART w środku dało wstęp do wystąpienia Krzysztofa Czyżewskiego - praktyka idei, pisarza, tłumacza, redaktora, reżysera. Współtwórca Fundacji Pogranicze i Ośrodka ”Pogranicze - sztuk, kultur, narodów” w Sejnach. Wraz z zespołem Pogranicza powołał do istnienia Międzynarodowe Centrum Dialogu w Krasnogrudzie. Jego wystąpienie nawiązywało do głośnych publikacji, m.in. „Ścieżka pogranicza” (2001), "Miłosz. Tkanka łączna" (2014),
"Małe centrum świata. Zapiski praktyka idei" (2017), oraz "W stronę Xenopolis" (2019). 

Krzysztof Czyżewski wyszedł od tezy, że kultura jest w awangardzie zmiany paradygmatu cywilizacyjnego. Pandemia wzmocniła tylko, co marginalizowane było przez
„konieczności rynkowe” i „priorytety polityczne” – kontrkulturowe intuicje twórców zaangażowanych w sztukę dla zmiany społecznej, zrównoważonego rozwoju, interdyscyplinarności i wspólnotowej integracji. „Po fazie dominacji nacjonalizmu i kosmopolityzmu, czeka nas budowanie trzeciej drogi – solidaryzmu.”
Powiedział wskazując na najważniejsze problemy i wyzwania przywoływane przez środowiska zaangażowane w ruchy miejskie, środowiska pielęgnujące tożsamość małych ojczyzn, ale także ważne inicjatywy odwołujące się do tożsamości głębokich społeczności i swoich doświadczeń przy programowaniu Europejskiej Stolicy Kultury, Kongresu Kultury Partnerstwa Wschodniego, Culture Lab Europe i in. Krzysztof Czyżewski podkreślił, że pandemia wyostrzyła takie zjawiska, jak atomizacja i dezintegracja, tak życia, jak i kultury,
że kultura stała się przestrzenią do ekspresji wolności indywidualnej, a  indywidualizacja – stała się wartością naczelną. To wszystko doprowadziło do zaniedbania „tkanki łącznej” społeczności, a zatem takiej formy kultury, w której pielęgnuje się praktyki, treści istotnie przyczyniające się do ‘sklejania’, wspólnoty. 

Czyżewski skrytykował wiele form istnienia kultury współcześnie, jej powierzchowność, krótkotrwałość, jednorazowość, „zniewolenie jakości ilością”, utratę wymiaru duchowego, festiwalizację kultury i eventozę. Służy temu dodatkowo system wspierania projektów, konkursy grantowe, a także marketingowe podejście do treści kultury. W swoim wystąpieniu zasygnalizował ważny dla późniejszej dyskusji, zwłaszcza z przedstawicielem Komisji Europejskiej  Maciejem Hofmanem, specjalistą ds. polityki w Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Edukacji, Młodzieży, Sportu i Kultury, wątek polityki kulturalnej KE i PE, że Europa sama jest projektem eksponującym federację kultury narodowych, ale nie kultury.

Wśród rekomendacji na obecne pilące wyzwania Czyżewski wskazał postulaty traktowania kultury jako „tkanki łącznej”, jako sztuki budowania „niewidzialnych mostów”.
Zamiast projektowego i grantowego myślenia o kulturze zaapelował o odzyskanie czasu dla kultury narastającej (slow culture, cultivare i long durée). Aby to było możliwe konieczna jest nowa jakość i nowy wymiar nowych lotnych i czułych na zmianę paradygmatu instytucji, które swoją działalność będą w dużej mierze umiały odnosić do idei zrównoważonego rozwoju, pielęgnowania zakorzenienia, wspólnoty.  Kluczowi są także nowi twórcy kultury, animatorzy, tłumacze, edukatorzy: „artyści miasta i małej ojczyzny”, a kultura musi się zwrócić w stronę większego solidaryzmu z kwestiami istotnymi z punktu widzenia najbliższego otoczenia i zarazem ujęcia międzynarodowego. Czyżewski odniósł się także do ważnego wątku tegorocznego kongresu (kryzysu turystyki) zadając pytanie o to czy możliwa jest turystyka długiego trwania, głęboka i solidarnościowa?

Wystąpienie sprowokowało dyskusję o miejsce i funkcje kultury, nie tylko w odniesieniu do obecnego czasu, ale w ogóle czym jest dla budowania odpornych społeczeństw i miast? Kultura, która leczy i sama jest odporna na kryzysy? Choć jest krucha, jak porcelana, nadaje sens złożonemu milieu jednostek i grup społecznych, temu wielowymiarowemu żywemu światu, bez którego egzystencja ludzi ma wymiar wyłącznie biologiczny, albo wyłącznie ekonomiczny.

Po przymusowym i jak się okazuje brzemiennym w skutkach  lockdownie wybrzmiewał w Polsce przede wszystkim głos o natychmiastowym otwarciu gospodarki.
Kultura została zepchnięta na margines, choć jej udział w PKB Polski to niemal 3,5% czyli więcej niż górnictwo i rolnictwo (sic!). Szybciej otwarto Salony fryzjerskie i centra fitness, niż teatry i kina. A przecież kultura jest częścią gospodarki. Pieniądze, które wnosi, są znaczące. 

W dyskusji zadaliśmy pytanie dlaczego nie traktujemy powszechnie kultury jako przestrzeni kluczowej w dyskusji o kryzysie? Czym jest tak naprawdę, zepchnięta na margines ekonomicznych i politycznych wyborów, potraktowana jako dodatek do życia w kolejnych fazach odmrażania? W ostatnich wypowiedziach polityków słyszymy niepokojące echa. Ludzie kultury nazywani ‘klasą próżniaczą’, ich postulaty są „mentalnością sowieckiego działacza”, kultura jest rozumiana powszechnie jako rodzaj rozrywki, dodatku do życia.  

Tymczasem kultura ma bez wątpienia kluczowe znaczenie w budowaniu odporności społeczeństw i nadawania sensu wszystkim pozostałym procesom wzmacniającym społeczną immunologię. Jest warunkiem budowania grupowego rozumienia rzeczywistości, wyzwalania solidarności, odbudowy zaufania, rozbudzania optymizmu, wyprowadzania społeczeństwa z pasywizmu, poczucia zagrożenia i beznadziei, poczucia braku szans. Dlatego też pojęcie odporności daje się z powodzeniem zastosować do świata kultury.
Może być punktem odniesienia do wielu praktyk, w tym praktyk komunikacji społecznej, interpretowania świata, nadawania mu sensu, ale także planowania środowiska miejskiego, architektury, edukacji społeczeństwa otwartego, polityki spójności, opieki nad różnorodnością form wyrazu kulturowego. 

Marharyta Zhenchuk, zaprezentowała projekt regeneracji przestrzeni postindustrialnych Iwano-Frankiwska (zachodnia Ukraina), gdzie pracuje nad lokalnymi projektami rozwojowymi wspierającymi stworzenie w dawnej fabryce „Promprylad” – centrum innowacji, refleksji o urbanistyce, centrum sztuki, miejsce edukacji społecznej i rozwoju osobistego. Obok codziennej pracy na środowisku, mieszkańcach, w atmosferze ciągłych niedoborów finansów Zhenczuk używa specyficznego języka eksponującego ‘ciepło’,
jako punkt wyjścia do opisania "ciepłego miasta", serdecznych ludzi, ciepłych relacji, etyki lokalnego, języka więzi sąsiedzkich, naturalnego, pozbawionego sztuczności.
"Ciepły" oznacza, że ma indywidualny charakter – wskazała Zhenczuk. „Nie jest to bynajmniej próba dogonienia współczesnych trendów, jest to poszukiwanie własnej istoty
i pokazanie jej najbardziej pozytywnych aspektów. Jeśli jest to kwestia konkurencji, to ludzie i firmy konkurują jedynie w generowaniu większego ciepła.”

To małe miasto porównywalne do Lublina, ma niesamowitą energię. Teple Misto, to dowód na to, że nawet w mieście bez infrestruktury, małym budżecie, można wytworzyć środowisko sprzyjające kreatywności. To miejsce opisywane poprzez emocje, optymizm, „happy place”, a rolą menedżerów jest pielęgnowanie „wellbeing”.

Praca na lokalności może być też obarczona ryzykiem zamknięcia się w prowincjonalizmie. Utraty więzi z szerszym kontekstem. Zapytaliśmy o to wszystkich uczestników debaty.

Justyna Jochym pracuje z klastrem festiwali, które do tej pory prezentowały się wspólnie jako „The best festival experience in the world” opisując Adelajdę w kategoriach
atrakcji turystycznej opierającej się na przemyśle wydarzeń
. Adelajda przeciwnie do Melbourne nie jest objęta tak wielkimi obostrzeniami i nie ma wielu zachorowań.
Nadchodzący sezon festiwalowy będzie przede wszystkim skupieniem się na lokalnym odbiorcy. Miasto ogłasza otwarte konkursy na ożywianie przestrzeni publicznej, parków, ogrodów, projekt wsparcia dekoracji świątecznych w witrynach sklepów. Festiwale stają się siłą transformująca i łączącą w mieście wymiar społeczny, tożsamość południowych Australijczyków i biznes tradycyjny lokalny i biznes kreatywny. Justyna Jochym podkreśliła prace festiwali na wolontariacie miejskim, na odpowiedzialności festiwali za środowisko naturalne i utrzymanie łączności ze światem za pośrednictwem nowych technologii. 

Maciej Hofman podkreślał nowy wymiar  solidarności europejskiej, współpracy społeczności i tworzenia tzw. shared places, miejsc współdzielonych, istotnych dla społeczności lokalnych. Odwołał się do pojęcia odporności - wyciągania wniosków z wszystkich trudnych sytuacji w przeszłości.  W obliczu globalnej pandemii wielu z nas ma poczucie,
że stoimy przed jakimś nowym nierozpoznanym jeszcze paradygmatem. Choć próbujemy przykładać sprawdzone metody działania, a po chwilowym odmrożeniu gospodarki
i kultury działać jak dotąd, przed pandemią, to świat w obliczu drugiej fali o zasięgu globalnym, wymyka nam się, nie daje się kontrolować. Pandemia COVID  z pewnością należy
do kategorii wyzwań na miarę zagrożeń naturalnych, klęsk klimatycznych, wojen, ale także nawarstwiających się problemów społecznych, takich, jak kryzys uchodźczy, bieda, wykluczenie, głód, bezrobocie, niedobory wody, wysoki poziom przemocy w miastach itp. Mierzące się z takimi wyzwaniami miasta i regiony próbują planować rozwój miast
w duchu filozofii miast odpornych
. I miasta będą musiały opanować ten proces także i dlatego, że świat nadal się urbanizuje w niewiarygodnym tempie - do 2050 r. 70 procent planety będzie mieszkać w miastach. Po drugie, zagrożenia związane z katastrofami klimatycznymi i związanymi z nimi konfliktami o zasoby są poważne, powszechne i narastają.

Monika Grochowska  z Instytutu Adama Mickiewicza na pytanie, w jaki sposób funkcjonuje w tej chwili ta ważna agenda promocji polskiej kultury w świecie podkreśliła, że w czasie ograniczeń w mobilności, odwołanych festiwali i premier najważniejsze jest zarządzanie siecią kontaktów wypracowanych przez lata jako najważniejszy kapitał instytucji. 

Wszyscy paneliści uznali, że kultura jest fundamentem odnowy, ale także że sektor kultury jest szczególnie kruchy i pełen nierówności. Dlatego tak wiele uwagi trzeba mu poświęcić. Tym więcej, że pandemia, podobnie jak klęski żywiołowe, może w skrajnych przypadkach bezpowrotnie zniszczyć także ekosystemy kultury. Utrzymanie ich obecnej różnorodności jest tak ważne. Wskazano, że "pracownicy sektora kultury nie korzystają, nawet w normalnych okolicznościach, z tego samego poziomu ochrony i tych samych praw, co wielu pracowników innych sektorów. Dzisiaj jesteśmy jeszcze bardziej bezbronni, ponieważ nasze zawody nie są postrzegane jako konieczne". W tym samym duchu przemawiali eksperci „Alertów o Kulturze” pisanych pod kierunkiem prof. Hausnera, które przywołał Krzysztof Czyżewski. Kwestia uregulowania statusu artysty nie jest tylko wyzwaniem stojącym przed polskim społeczeństwem. Ale to nieuregulowany status artystów i artystek jest jednym z najtrudniejszych wyzwań stojących przed sektorem kultury. Ponieważ obecny kryzys pokazuje jak nieodporne było całe środowisko twórców na sytuację, w której nie mogą tworzyć, prezentować, upowszechniać i zarabiać na swojej pracy, zwłaszcza w dziedzinie sztuk performatywnych.

Na pytanie o to w jaki sposób ten kryzys można wykorzystać w sposób pozytywny, wszyscy paneliści wskazali inspirując się wystąpieniem otwierającym, że tworzenie przestrzeni wspólnych, rozbijania kultury baniek, poprzez poszukiwanie wspólnych płaszczyzn. Jako pozytywny przykład wskazano regenerację społeczną, ekologiczną, wspólne projektowanie miasta. Tak jak w Promprylad w Iwano-Frankiwsku. „To miejsce, w którym w sposób bardzo odpowiedzialny i lojalny powinniśmy budować przestrzenie wspólne wynajdywane
i interpetowane poprzez kulturę, mikrodziałania, nieustanne łączenie, scalanie.” Podobnie definiuje kreatywność i regenerację miejsc opuszczonych teoretyk miast kreatywnych Charles Landry, przywołany w rozmowie. Imaginacja i wyobraźnia – zasobem dla miast.  

„Metafora ciepła – w języku i w działaniu jest dziś bardzo ważna, w czasie, w którym musimy za wszelką cenę pokazywać regenerującą rolę kultury, jej ważną funkcję
w budowaniu wspólnoty, tkanki łącznej - ale też optymizmu tak kluczowego w wychodzeniu z recesji.”
Podkreślił Czyżewski. 

Hofman odwołując się do wystąpienia Czyżewskiego skomentował najważniejsze priorytety Komisji Europejskiej, w czasie wielkich wyzwań związanych z ograniczeniami dostępu do kultury przybliżając takie inicjatywy jak Fundusz solidarności, zasady priorytetu „European Green Deal”, w którym Europa dąży do tego, by stać się pierwszym kontynentem neutralnym dla klimatu, stając się nowoczesną, zasobooszczędną gospodarką. Wspomniał o działaniach służących dostosowaniu do strategii cyfrowej UE, która ma wzmocnić
jej pozycję dzięki technologiom nowej generacji. Wskazał, że gospodarka, która pracuje dla ludzi musi stworzyć bardziej atrakcyjne środowisko inwestycyjne i wzrost gospodarczy, które pozwolą na tworzenie wysokiej jakości miejsc pracy, zwłaszcza dla ludzi młodych i małych przedsiębiorstw. Podkreślił znaczenie solidaryzmu społecznego i promocji europejskiego stylu życia. Wśród postulatów pojawił się argument, żeby „dać Europejczykom większy głos i chronić naszą demokrację przed zewnętrzną ingerencją, taką jak dezinformacja i internetowe przekazy nienawiści.”

Rozmowa dotykała także problematyki globalnej łączności. Jak w świecie pozbawionym mobilności utrzymać wartość kontaktów, wymiany wiedzy, pielęgnować kontakt z publicznością? „Czy to oznacza, że będziemy mniej podróżować, mniej się dzielić, mniej koprodukować, uważniej podejmować decyzję o facebukowym check in dzisiaj tu, jutro tam?” zapytałem Monikę Grochowską. Ta opisując najważniejsze projekty IAM w świecie wspomniała o ważnym głosie Polski w wielu międzynarodowych Think Tankach, kongresach, raportach o znaczeniu międzynarodowym. 

Wśród wniosków dotyczących potrzeby skupienia się na lokalności, na najbliższym otoczeniu, czai się niebezpieczeństwo pochwały prowincjonalizmu, rodzaju zamknięcia
we własnej bańce, „wydaje mi się, że w wielu sytuacjach jesteśmy ciągle za mało połączeni ze światowym obiegiem myśli, współpracy rozumianej jako transfer idei, jako polityka dzielenia się wiedzą i uczenia się. W strategiach komunikowania kultury jest ciągle dużo języka marketingu bardziej niż pogłębionej refleksji o rzeczywistości.”
Powiedziała Jochym. 

Krzysztof Czyżewski wskazał, że Europa jest ciągle nie zakończoną przygodą. Idziemy trochę tropem Vincenza, Rotha, Stempowskiego, Giedroycia, Venclovy, a nade wszystko
z Miłoszem. Europa kultur narodowych, nie kultury, ciągle nie zakończony projekt.

Ostatnia część rozmowy dotyczyła turystyki. Pandemia zatrzymała turystykę w jej najbardziej niebezpiecznym, nieokiełznanym wymiarze, wymiarze ilościowym, miliardów podróżujących ludzi. Wiele osób utraciło miejsca pracy, hotele stoją puste, miasta historyczne bazujące na tej funkcji turystycznej stały się na naszych oczach miastami – widmami. Jak  powinien odradzać się ruch turystyczny i w jaki sposób powinniśmy używać kultury do tworzenia polityk w większym stopniu zorientowanych na równowagę? Krzysztof nazywa to turystyką długiego trwania, głęboką, solidarnościową. Rozmówcy podkreślili, że w nowoczesnej i zrównoważonej strategii turystycznej zarządzanie relacjami i konfliktami będzie częścią polityk turystycznych, a najważniejszym zasobem dla turystyki będą sami mieszkańcy. 

W tej części rozmowy zaprezentowałem idee Kate Raworth dla Amsterdamu, gdzie proponuje „doughnut economics” – turystyki opierającej się na jakości, częstych powrotach,
na lokalności, jako zasobie rozwojowym, na wartościowej komunikacji mieszkańcy – turyści, na równowadze wszystkich elementów, na ekologii i odpowiedzialności globalnej.
Ale chodzi także o odpowiedzialność za lokalną ekonomię, wartość jaką przywiązujemy do sektora, który generuje tak wiele wartości finansowej, promocyjnej czy w zatrudnieniu – bo z turystyki żyje tak wiele osób w naszym mieście, również kultura.

Amsterdam ogłosił strategię obwarzankową, tj. zbudowania miasta, odpornego na wszystkie przyszłe szoki i kryzysy. „Jesteśmy w przededniu budowania ważnych narzędzi
dla ponownego uruchomienia naszych miast tak, aby to nie był ten niemożliwy galop. Ten pomysł to nasze odrodzenie lokalności, zwrot ku naturalnemu krajobrazowi kulturowemu miasta, rekonstrukcja więzi, lokalny patriotyzm, wspieranie lokalnych przedsiębiorstw, księgarni, restauracje dla turystów są dobre, jeśli są dobre także dla mieszkańców.” 

Justyna Jochym podkreśliła konieczność implementowania Agendy 2030 ONZ i przestrzegała przed pokusą wielu instytucji do powrotu do złych nawyków. Mówi się wiele,
że niemożliwy jest powrót do świata sprzed pandemii, ale kiedy oglądałam kilka dni temu relację jednej z popularnych Vlogerek z Wuhan, tam świat wrócił do rytmu sprzed pandemii. Chiny szybko otrząsnęły się z pandemii, zamknęły się jeszcze bardziej przed otoczeniem, a jednocześnie dokonały radykalnych korekt, m.in. w swojej polityce dotyczącej wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Jak uważacie, że co powinno się trwale zmienić w naszym podejściu do kultury i jak powinna być przeprojektowana działalność naszych instytucji i liderów w kulturze?” – na to pytanie większość panelistów odpowiedziała odwołując się do kategorii pracy organicznej, pracy na mikrospołecznościach,
ale też wdrażaniu innowacji w kulturze, w zarządzaniu, sposobach finansowaniach, wychodzenia poza horyzont doraźnych projektów. 

Nigdy nie zmarnuj dobrego kryzysu powiedział Rahm Emanuel, użył tego wyrażenia podczas wielkiej recesji w 2008 roku, przywołując sir Winston Churchill powiedział:
„Nigdy nie pozwól, aby dobry kryzys poszedł na marne”.
Powiedział to w połowie lat czterdziestych, gdy II wojna światowa trwała w najlepsze. Na koniec pytając o to,
czego nie powinniśmy zmarnować w tym kryzysie??? Większość osób odpowiedziała, tego spokojnego namysłu nad światem, możliwości współpracy w rytmie slow,
bez determinizmu wskaźników wzrostu, ilości, masy, miary.
Ważne jest to uspokojenie na poziomie osobistym, na poziomie przebudowy instytucji bardziej usieciowionych
i odpowiedzialnych za swoje otoczenie. 

WNIOSKI:

Wśród pytań stawianych sobie dzisiaj szczególnie ważne jest nie tylko jak przetrwać obecny kryzys, ale jak się odnaleźć po kryzysie, jak utrzymać wartość osiągniętych
w przeszłości sukcesów, poziom dotychczasowego finansowania, jak doświadczenie pandemii wykorzystać dla rozwoju. Pytania tym ważniejsze, że kultura w najbliższych miesiącach będzie w dużej mierze przestrzenią wielkiego eksperymentu nie tylko na poziomie treści, ale także modeli zarządzania. Wiele instytucji musiało z dnia na dzień przejść na zdalne zarządzanie, zarządzanie projektowe, zarządzanie zmianą, przeprojektowywanie procesów. Wspomaganie tych procesów jest niezwykle ważne.

Coraz większą wartość ma świat wirtualny i hybrydowe formy działania. Uświadamiamy sobie jak nieodporne na kryzys są instytucje, które nie inwestowały dotąd w obecność swoich treści w sieci. To ogromna szansa: nowe kompetencje, repozytoria cyfrowe, digitalizowanie zbiorów, wewnętrzne komórki ds. produkcji audiowizualnej, eksperymenty
z formatami. Internet dotąd traktowany głównie jako przestrzeń do marketingu i informacji może być dla kultury ważnym źródłem innowacji i dodatkowych przychodów.
I trzeba mu poświęcić więcej uwagi. W Krakowie inwestujemy we własną platformę PLAY Kraków dla agregacji treści kulturalnych wytworzonych w mieście.
Uzupełnieniem platformy ma być fundusz audiowizualny pozwalający planować instytucjom rejestrację wartościowych projektów.

Coraz ważniejsze będzie kreatywne wykorzystanie przestrzeni i w przyszłości budowanie bardziej odpornej hybrydowej infrastruktury. Dostrzegamy niemal na przykładzie każdego budynku użyteczności jak w sytuacji ograniczeń bezużyteczne stają się niektóre obiekty, budowane z rozmachem, ale nieodporne na kryzysy klimatyczne i pandemiczne.
Coraz ważniejsze staną się przestrzenie budowane z myślą o przyszłych kryzysach, a zarazem wielofunkcyjne i współdzielone.
Ważnym odkryciem tego czasu jest rosnąca rola przestrzeni wspólnych, sąsiedzkich, parków i skwerów. Paradoksalnie kryzys pomaga deglomeracji kultury i jej wzrastającej roli na poziomie mikrospołeczności.

Skoro tak bardzo sieciowa jest struktura naszego świata, to kondycja sektora kultury może zależeć także głównie od sieciowej współpracy. Potrzebna jest odpowiedzialność jednych za drugich. Ten aspekt ma swój wymiar międzynarodowy, bo dobrze dzielić się wiedzą, być w kontakcie z miastami, mierzącymi się z podobnymi wyzwaniami.
Ma też wymiar lokalny. W tych ostatnich miesiącach oglądaliśmy w Krakowie rzeczy niebywałe: wielkie instytucje i małe fundacje oddające część swoich zasobów na wsparcie mniejszych graczy. To ważny trend, w którym konkurencyjne dotąd środowiska razem coś organizują, razem postulują, razem działają, budują platformy do wspólnej sprzedaży swoich wytworów.

Przy niewydolności i ograniczeniach obecnych systemów finansowania kultury (ograniczenia ustaw) coraz większą rolę odgrywać będą wyspecjalizowane agencje rozwijające poszczególne dziedziny kultury i takie właśnie nieformalne kooperatywy. Powstawanie sieci, zrzeszeń, konsorcjów – będzie kluczowe dla utrzymania tkanki łącznej sektora kultury. Innowacje w tym zakresie należy z całą pewnością wspierać. 

Ludzie kultury mają do odegrania ogromną rolę. Potrzebujemy ich zaangażowania w przeprojektowywaniu świata, w dyskusji jak przezwyciężać zależność od geopolitycznych
i klimatycznych zmian, jak umieć sobie radzić w sytuacji świata, który nagle stał się mniej bezpieczny, ale być może bardziej niż kiedykolwiek otwarty. Łatwiej nam się połączyć
z ekspertem z Brukseli i dyrektorem festiwalu w Adelajdzie – dzięki narzędziom internetowym. Coraz więcej pytań ma znaczenie: jak być lokalnie odpowiedzialnym,
a jednocześnie globalnie połączonym.
Jak wpisać w działanie instytucji kultury potencjał technologii, a jednocześnie potrzebę budowania żywego kontaktu, jak funkcjonować
w świecie konkurencji, a zarazem nieustannego ryzyka kolejnych pandemii. Jak budować odporność naszych miast i otwartość naszych społeczeństw poprzez kulturę czy wreszcie jak uratować różnorodność form kultury w miastach, a jednocześnie wykorzystać jej ogromną siłę w procesach odbudowy? To niektóre z wyzwań stojących przed światem kultury
i miastami w najbliższych latach. 

Kultura dostarcza społeczeństwu system operacyjny ukształtowany poprzez zbiorowa pamięć – pamięć wszystkich przyjętych strategii, tworzonych na bazie tych strategii zasad
w tym zasad moralnych. Wszystko co teraz wypracujemy zadecyduje czy nasze miasto będzie odporne na wszystkie obecne i wszystkie przyszłe kryzysy.
Zdrowe odporne miasta mają silne władze, zdolne do reagowania na zmiany, jak i kulturę, w której mieszkańcy czują się odpowiedzialni za dobro wspólne i za siebie nawzajem.

Dlatego kultura jest niezbędnym warunkiem odporności. 

Robert Piaskowski
Lublin, październik 2020 r.



Krzysztof Czyżewski

Kultura jest w awangardzie zmiany paradygmatu cywilizacyjnego. Pandemia wzmocniła tylko, co marginalizowane było przez „konieczności rynkowe” i „priorytety polityczne” – kontrkulturowe intuicje twórców zaangażowanych w sztukę dla zmiany społecznej, zrównoważonego rozwoju, interdyscyplinarności i wspólnotowej integracji. Po fazie dominacji nacjonalizmu i kosmopolityzmu, czeka nas budowanie trzeciej drogi – solidaryzmu.

Problemy i wyzwania kultury (punktowane przez środowiska zaangażowane w ruchy miejskie i małoojczyźniane, ESK, Kongres Kultury Partnerstwa Wschodniego, Culture Lab Europe i in.):

- atomizacja i dezintegracja, tak życia, jak i kultury
- indywidualizacja – wolność indywidualna jako wartość naczelna
- choroba „tkanki łącznej”
- syndrom przygodności kultury: powierzchowność, krótkotrwałość, jednorazowość, zniewolenie jakości ilością, utrata wymiaru duchowego
- projektoza i grantoza
- festiwalizacja i kultura eventu
- wielka liczba – zdominowanie kryteriów wartości kultury przez liczebność i masowość
- zamknięcie kultury w granicach wąskich tożsamości, zawłaszczenie jej przez „swojość” i powiązany z tym kulturowe wykluczanie „nie-swoich”
- Europa kultur narodowych, nie kultury


Odpowiedzi na problemy i wyzwania:

- kultura jako „tkanka łączna” – sztuka budowania „niewidzialnych mostów”
- odzyskanie czasu dla kultury – cultivare i long durée
- nowe, lotne i czułe na zmianę paradygmatu instytucje
- interdyscyplinarność - w stronę wymiaru holistycznego
- ekologia kultury
- kultura głęboka – otwarte zakorzenienie i wspólnota zrównoważonego rozwoju
- artyści miasta i małej ojczyzny – nowa sztuka animacji kultury
- małe centrum świata – soft power
- Europa jako projekt kulturowy
- kultura solidarności

Kultura versus Turystyka:

- czy możliwa jest turystyka długiego trwania, głęboka i solidarnościowa?

Krzysztof Czyżewski
Lublin, październik 2020 r.



Marharyta Zhenchuk

Tło powstania platformy Teple Misto

Platforma „Teple Misto” powstała w Iwano-Frankowsku w 2014 r. Jako inicjatywa obywatelska mająca na celu rozwój miasta i podtrzymanie przemian społecznych. Od tego czasu mamy dwa lokalne programy grantowe. W sumie platforma wdrożyła ponad 400 inicjatyw o różnych formatach i skali w różnych sektorach.

To, co czyni nasze wysiłki odważnymi i ambitnymi, to fakt, że Iwano-Frankiwsk to jeden z najmniejszych ośrodków obwodowych w kraju (odpowiednik stolicy województwa), który zgodnie z trendami rozwojowymi Ukrainy nie powinien dawać mieszkańcom większych obietnic. Ale łącząc wysiłki mieszkańców, którzy starają się i biorą na siebie odpowiedzialność, udowadniamy coś przeciwnego, że istnieją środki na realizację projektów, które są cenione w kraju i poza nim.

Jednym z najbardziej znanych projektów jest publiczna restauracja Urban Space 100 w Iwano-Frankowsku. Został sfinansowany ze 100 darowizn po 1000 USD każda.
80% zysków jest kierowanych na rozwój lokalny poprzez program grantowy.
W grudniu będziemy świętować jego szóste urodziny.

Ponad rok temu w Kijowie otwarto Urban Space 500. Zainspirowana naszym doświadczeniem grupa aktywistów w Mińsku rozpoczęła podobny projekt o nazwie ДБАЮ.

Urban Space został wybrany, a jego stoisko jest prezentowane na wystawie Living the City na dawnym lotnisku Berlin-Tempelhof.
Jest to jedyny projekt z Ukrainy spośród 20 innych krajów.

Bardzo trudnym zadaniem, które Teple Misto podjęła wraz z innymi partnerami pozarządowymi przy zerowym wsparciu państwa, jest projekt Promprylad.Renovation.
W 2017 roku Charles Landry - główny mówca panelu dyskusyjnego innego Kongresu - odwiedził zakład w Promprylad i powiedział, że przekształcenie pozostałości wielkiego zakładu produkcyjnego w centrum miasta w centrum kreatywnych innowacji pobudzi rozwój lokalny i będzie stanowić przykład dla innych.
W 2018 roku wynajęliśmy i odnowiliśmy jedno piętro, w 2019 wykupiliśmy pakiet kontrolny obiektu, pozyskując 5 mln USD od 400 inwestorów społecznych.

Krótko mówiąc, spodziewamy się zebrać 30 mln USD, aby przekształcić 38 000 m2 w centrum innowacji, które przeznaczyłoby 30% swojej powierzchni na funkcje publiczne koncentrujące się na sztuce, urbanistyce, edukacji nieformalnej i nowej gospodarce, a także, aby przeznaczyć 30% swojego zysk - prognozowany 1 mln USD - dla społeczności,
co obejmuje podtrzymywanie funkcji publicznych, w których działalność kulturalna ma decydujący udział i wartość.

Konsekwencje lockdownu

Z punktu widzenia pracy platformy Teple Misto lockdown zdecydowanie wstrzymał większość działań prowadzonych przez organizację. Doświadczając niejednoznaczność sytuacji i  oraz niechęci do stania obok wydarzeń (a raczej braku wydarzeń), zespół uruchomił społeczną inicjatywę wsparciaFundusz Antykryzysowy do zwalczania skutków COVID-19, które wiązały się z partnerstwem z innymi grupami i Radą Miasta Iwano-Frankowsk, aby zebrać fundusze i wsparcie rzeczowe w celu zapewnienia grupom wrażliwym (o niskich dochodach, rodzinom i starszym) produktów pierwszej potrzeby, w celu zaopatrzenia szpitali w odzież ochronną, środki odkażające, sprzęt; jedzenie z restauracji dla pracowników karetek podczas ich dyżuru, a także wydarzenia edukacyjne online. W ciągu pierwszych kilku miesięcy lockdownu okazało się to inspirującym przedsięwzięciem, które z czasem, gdy sytuacja ustabilizowała się, a ograniczenia związane z lockdownem rozluźniły się, potrzeba przedsięwzięcia zanikła, chociaż był to przykład najlepszej praktyki współpracy, która dała ludziom nadzieję i pomysły na nowe projekty.

Nowe okoliczności spowodowane ograniczeniami zmusiły do przemyślenia potrzeb środowiska, a co za tym idzie do oceny wartości działań organizacji dla społeczności miejskiej oraz do eksperymentowania z formatami tych działań. Wizja jest jednocześnie prowokująca i przerażająca, ponieważ nie ma gotowych rozwiązań. Nowe formaty są testowane,
a nieodłączne ludzkie pragnienie jedności, współpracy i solidarności znalazło się w centrum uwagi dyskusji i może stanowić prawdziwy wektor dla naszego dalszego rozwoju.
A zatem, spowodowane pandemią COVID-19, nowe okoliczności mogą nie być aż tak przerażające. Czas pokaże.



Marharyta Zhenchuk
Lublin, październik 2020 r.

Ta strona używa cookies celem umożliwienia rejestracji uczestników wydarzenia i obsługi procesów pokrewnych. Korzystając z tej strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Akceptuję